• budynek2.png
  • IMG_3379.JPG
  • klasa.jpg
  • rpa.png
  • rpab1.png
  • rpab2.png

W podróż na Korsykę wyruszyliśmy w sobotę, 5 września 2015 r., o godz.20:00. Następnego dnia, w godzinach popołudniowych, dojechaliśmy na Lazurowe Wybrzeże - do Nicei, skąd promem wyruszyliśmy na Korsykę. Późnym wieczorem dotarliśmy do Ile'Rousse, gdzie po trwającej 27 godzin podróży, trafiliśmy do rodzin nas goszczących.

Kolejnego dnia, o 8:00 rano, spotkaliśmy się wszyscy pod budynkiem zaprzyjaźnionej szkoły. Poszliśmy nad morze, gdzie odbyliśmy krótką wycieczkę kajakami, podczas której mieliśmy okazję skosztować surowego jeżowca - tamtejszego przysmaku. Po tak dużym wysiłku fizycznym nadeszła pora na posiłek, wróciliśmy więc do miasteczka i zjedliśmy obfity obiad w szkolnej stołówce. Następnie zwiedziliśmy miasto i poszliśmy na plażę, aby popływać w ciepłym morzu i poopalać się na słońcu. Pogoda dopisywała.

Drugiego dnia naszej wymiany pojechaliśmy do Saint Florent, aby wsiąść na statek i popłynąć na wybrzeże Lotu. Po długim marszu dotarliśmy do słynnej plaży Saleccia. Miejsce to jest częścią obszaru chronionego przez UNESCO, a w latach 60-tych stanowiło plan zdjęciowy do filmu "Najdłuższy dzień". Tam mieliśmy dużo czasu wolnego, który wykorzystaliśmy na kąpiel w morzu, spacery i jedzenie. Po wypoczynku wróciliśmy do Ile Rousse, gdzie czekały na nas rodziny goszczące.

Ostatniego dnia rano wyruszyliśmy do winnicy Domaine Orsini, w której oprócz wina produkowane są również słodycze i dżemy. Mieliśmy okazję zobaczyć jak robi się owocowe cukierki, widzieliśmy beczki leżakującego wina oraz braliśmy udział w degustacji tamtejszych wyrobów. Po wizycie w winnicy pojechaliśmy do Calvi, aby skorzystać z atrakcji parku linowego. O siedemnastej wróciliśmy do naszych rodzin goszczących, aby spakować się na podróż powrotną.

Korsyka zrobiła na nas ogromne wrażenie. Zapierające dech w piersi krajobrazy towarzyszyły nam niemal na każdym kroku. Góry i morze w promieniach wrześniowego słońca prezentowały się cudownie. Swoim urokiem oczarowała nas też charakterystyczna, południowoeuropejska architektura. Mieszkańcy wyspy również okazali się być bardzo mili, a rodziny goszczące otwarte i uprzejme. Dzięki temu nawiązaliśmy nowe znajomości z rówieśnikami, poznaliśmy ich kulturę i dowiedzieliśmy się wiele ciekawych rzeczy.