• jublote2.png
  • jublote3.png
  • jublote4.png
  • jublote5.png

Już po raz dziewiąty uczniowie LOTE i GTE mieli okazję wyjechać na Korsykę w ramach szkolnej wymiany partnerskiej z Lycée de Balagne w L’Ile-Rousse. Jak co roku program był bogaty. Począwszy od zajęć w szkole, przez zwiedzanie L’Ile-Rousse, Calvi, Domaine Orsini, Parc Galea po zajęcia sportowe (kajaki), karaoke oraz plażowanie i kąpiel w morzu. Ponadto młodzież spędziła wiele czasu w domach rodzin goszczących, gdzie była okazja do poznania zwyczajów korsykańskich, smacznej kuchni i co najważniejsze – praktycznego użycia języka francuskiego i… angielskiego ;-)

 

Relacja Agnieszki Krupy, uczennicy klasy 1C LOTE:

Poniedziałek

W niedzielę przed godziną 14 podekscytowani i uśmiechnięci zebraliśmy się pod szkołą. Rozpoczął się długo wyczekiwany wyjazd na słoneczną Korsykę. Po bardzo długiej podróży autobusem do włoskiej miejscowości Livorrno, wsiedliśmy na prom płynący na tę piękną wyspę. Czterogodzinny rejs, pomimo lekkich ,,turbulencji" minął nam bardzo szybko. Znaleźliśmy się w Bastii - malowniczej miejscowości na północny Korsyki.

W wolnym czasie większość z nas postanowiła poczuć klimat Francji pijąc kawę i jedząc croissanty w nadmorskich kawiarenkach. Wyruszyliśmy w dalszą podróż na zachód Korsyki, by po dwóch godzinach znaleźć się w L'Ile - Rousse. Tam przywitaliśmy się z naszymi Korsykańskimi przyjaciółmi oraz ich rodzinami. Pojechaliśmy do domów, aby trochę odpocząć i nabrać sił na następny dzień.

Wtorek

O godzinie 8 spotkaliśmy się pod szkołą w L'Ile - Rousse. Pierwszym punktem zwiedzania był Parc Galea, w którym zobaczyliśmy rośliny i skały zebrane na Korsyce. Park był interaktywny i nowoczesny. Zobaczyliśmy tam między innymi ogród kaktusów, owady które zamieszkują wyspę, a także ... jaszczurki! Mimo, że były bardzo zwinne, jedną udało się złapać. Był to gatunek, który zamieszkuje tylko Korsykę. Największą atrakcją był spacer boso po specjalnie wyznaczonej dróżce, na której napotkaliśmy wiele przeszkód, takich jak szyszki, gorące kamienie, drewno i liście. Najodważniejsi przeskakiwali na linach niczym Tarzan! Wszyscy bawiliśmy się świetnie, a przy okazji sprawiliśmy sobie masaż stóp! Nadszedł czas na pierwsze plażowanie. Tylko śmiałkowie zdołali wejść do wody! Była dość zimna, a przy okazji wiało. Robiliśmy sobie zdjęcia i spacerowaliśmy wzdłuż brzegu. Po odpoczynku, pojechaliśmy do muzeum archeologicznego w Alerii. Pan przewodnik opowiadał o cywilizacjach, które dawniej zamieszkiwały Korsykę. Mogliśmy zobaczyć tam przyrządy, którymi kiedyś posługiwali się Korsykanie. Były to oryginalne rzeczy znalezione na wyspie. Poszliśmy też na spacer, by zobaczyć pozostałości po mieście niegdyś istniejącym w tamtym miejscu.

Wróciliśmy do L'Ile - Rousse i spędziliśmy wieczór z naszymi przyjaciółmi z Francji.

Środa

W środę przywitało nas bezchmurne niebo i słońce. Podziwialiśmy L'Ile - Rousse, jadąc ciuchcią turystyczną. Wjechaliśmy na wzgórze, z którego widoki zapierały dech w piersiach. W wolnym czasie poszliśmy na targ, gdzie można było kupić sery, wędliny i konfitury. Wielu z nas odwiedziło kawiarenki i piekarnie, aby zjeść croissanta lub orzeźwiające lody. Po obiedzie w szkole, wyruszyliśmy na plaże, z której popłynęliśmy w głąb morza na kajakach. Była to dla nas wspaniała przygoda, ponieważ większość z nas była na kajaku pierwszy raz. Pokonaliśmy fale i dopłynęliśmy do zatoczki. Tam wykąpaliśmy się i wróciliśmy z powrotem.

Po powrocie z kajaków, zostaliśmy jeszcze na plaży, aby się poopalać i popływać w morzu. Po południu, niektórzy z nas spotkali się w restauracji na pysznym obiedzie. Środa była dniem pełnym wrażeń.

Czwartek

W czwartek rano uczestniczyliśmy w lekcjach w Lycee de Balagne. Niektórzy z nas byli na francuskim, niektórzy na angielskim, a niektórzy nawet na włoskim! Następnie, wyruszyliśmy do Domaine Corsini - fabryki konfitur, galaretek, nugatu i win. Musieliśmy ubrać specjalny strój - czepek i płaszcz ze względów bezpieczeństwa. Opowiedziano nam o produkcji pysznych konfitur, nugatu i wina. Później miała miejsce degustacja, podczas której skosztowaliśmy wszystkich przysmaków. Dzięki niej wybraliśmy najlepsze konfitury, wedle własnego uznania. Zrobiliśmy wielkie zakupy, po czym wyjechaliśmy w dalszą drogę do urokliwego miasta Calvi. Tam wspięliśmy się na cytadelę, aby podziwiać piękne widoki. Zwiedziliśmy też stare miasto. Później nadszedł czas na odpoczynek na plaży. Wielu z nas postanowiło się zdrzemnąć. Ostatni wieczór spędziliśmy wraz z naszymi goszczącymi, śpiewając karaoke w trzech językach: francuskim, angielskim i polskim.

Bawiliśmy się tak świetnie, że niektórzy prawie stracili głos. Było nam bardzo smutno, że korsykańska przygoda dobiega końca.

Piątek

Rano spakowani pojawiliśmy się pod szkołą. Żegnaliśmy się bardzo długo, nie zabrakło też łez. Bardzo zżyliśmy się z naszymi francuskimi kolegami i koleżankami. Smutni ruszyliśmy w drogę powrotną. Zanim wsiedliśmy na prom, poszliśmy na ostatni spacer po Bastii. Podróż powrotna minęła w fajnej atmosferze, dużo śpiewaliśmy i opowiadaliśmy historie. Nie możemy się doczekać aż Korsykanie odwiedzą nas w Polsce! Dziękujemy organizatorom wycieczki - pani Małgorzacie Hauptmann, panu Jean-Claude’owi Hauptmannowi oraz pani Wioletcie Wędrowczyk-Zamarskiej za opiekę nad nami. 

Na długo zapamiętamy ten wyjazd.