• ban06.jpg
  • ban07.jpg
  • ban08.jpg
  • ban09.jpg
  • ban10.jpg
  • ban11.jpg

Trzecia klasa liceum w większości kojarzy nam się z maturą… i maturą. Stres, pierwsze objawy nerwicy natręctw i bezsenność to nieliczne z symptomów po jakich poznamy jednostkę tak zwanego „maturzysty”. Jak pomóc biednemu „maturzyście”? Zafundować relaksujący tydzień nad polskim morzem!

Dziewiątego września 2019 r. klasy trzecie LOTE wyruszyły w podróż na drugi koniec Polski, by uraczyć ostatnich letni chwil i naładować baterie przed czekającym ich wyzwaniem. Pierwszy dzień minął pod znakiem podróży do Jastarni, a zakończył się wyjściem na plażę. We wtorek pogoda dała się w kość wczasowiczom i wycieczka na Hel zakończyła się dla niektórych przeziębieniem. Jednak kolejny dzień stanowił miłą odskocznię. W Gdańsku po muzeum II Wojny Światowej czekał na dzielnych maturzystów czas wolny. Przechadzka w zalanym słońcem mieście, w otoczeniu statków i zabytkowych kamienic – cóż mogłoby być lepszego? Otóż wisienka na torcie – Sopot. Wyjście na molo, oglądanie meduz i próba odpędzenia od siebie natrętnych mew. Dobra passa dotrwała ostatniego dnia pobytu, dzięki czemu możliwy był spacer do Juraty. Urokliwe kawiarenki, molo, a także… masa kotów w drodze powrotnej. Piątek był dla naszych bohaterów dniem wyjazdu. To, co dobre, szybko się kończy, nieprawdaż?

Nina Woźniak